-
Poniedziałek, 31 sierpnia 2009
-
Już w domu i po wakacjach :(
-
-
Czwartek, 27 sierpnia 2009
-
A mieszkamy U Bazanta :) Wiec wypadalo strzelic po Zlotym Bazancie (Pychotka) i Kelcie (ja). Ja w ramach przygotowan do niedzielnego maratonu :)
-
Slowacja przywitala nas dzis burza i najdluzszym czasem przeznaczonym na szukanie noclegu.Mieszkamy niedaleko granicy z Polska ale nie tam gdzie planowalismy :D
-
-
Środa, 26 sierpnia 2009
-
Nasz nowy avatar jest z drogi na Bobotov kuk. Prawda, ze uroczy :D
-
Romantyczna kolacja nad brzegiem Dunaju. Wreszcie kluchy (ja) i kurczak z rukola, mozarella i pomidorami (Pychotka). Teraz Soproni i spac...
-
Teraz idziemy cos zjesc, ale wieczorem wrzucimy jakas fote, w koncu internet w pokoju do czegos zobowiazuje ;)
-
A tak to wygladalo...
-
Dzis pierwsze 80km jechalismy ponad 2 godziny ze srednia 35 (!) :) ale warto bylo...
-
Dzis po 550 km powrotu do domu nocujamy w miejscowosci Baja na Wegrzech. Okazalo sie ze serpentyny kilka dni temu to byl pikus.
-
-
Wtorek, 25 sierpnia 2009
-
G: Ja nic nie pisze bo mnie maz dzisiaj wykonczyl :) i to na 7 rocznice milosci Pychotek.
-
Oczywiscie z malym przystankiem w Krakowie (tfu!) na maraton. Choc forma raczej wakacyjna, ale pare tylkow skopac trzeba. Szczegolnie miejscowym :)
-
Dzis 12-sto godzinny ''spacerek''. Tym razem na najwyzszy szczyt Czarnogory - Bobotov Kuk (2523m). A teraz byla zasluzona pizza. Od jutra juz z gorki do domu...
-
-
Poniedziałek, 24 sierpnia 2009
-
G&K: Szesciogodzinna wycieczka dookola jeziora Czarnego (Crne) i Wezowego (Zminje).Piekne widoki i maly szok termiczny-wczoraj 40, dzis 15. Es gratulacje!
-
-
Niedziela, 23 sierpnia 2009
-
Zablijak, najwyzsze miasto Czarnogory. Wlasnie gospodyni (mila staruszka) poczestowala nas kawa, sokiem i ciasteczkami.
-
-
Sobota, 22 sierpnia 2009
-
K: Jutro wracamy na polnoc Czarnogory, moze sie uda w koncu pojezdzic rowerem :]
-
G: Odwiedzilismy tez przepiekne miasteczko - Kotor, polozone w Boce Kotorskiej, zapierajace dech w piersiach widoki...
-
K: Wycieczka do mauzoleum ponad 1400m i powrot 25 serpentynami w dol. Szkoda ze w dol i ze samochodem :)
-
-
Piątek, 21 sierpnia 2009
-
K: Kolejny goracy dzien w Czarnog.Trening z pogryzieniem przez ose,wycieczka rowerowa z 250m podjazdem i wiadomosc dnia: ZOSTALISMY WUJKAMI. Siostra pozdro.
-
-
Czwartek, 20 sierpnia 2009
-
G: Dzisiaj calkiem luzny dzien, poranny rower Kamisia, plaza (wytrzymalismy cale 2h) ale i tak jestesmy troche spaleni. Buziaki...
-
-
Środa, 19 sierpnia 2009
-
K: Po dlugej i przeuroczej podrozy wzdluz kanionu Pivy jestesmy w apartamencie (a co) w Ulclinj z widokiem na morze z ponownie wlasnego tarasu.
-
-
Poniedziałek, 17 sierpnia 2009
-
K: jestesmy na piwku Sarajevsko na starowce w Sarajewie. Pozdro
-
-
Sobota, 15 sierpnia 2009
-
G: Trochę nam nie wyszedł ten dzisiejszy wyjazd. Wyjeżdżamy więc jutro o 5:30...ale za to sprawdzimy, czy wyłączyliśmy żelazko:-)
-
